piruety.net
Podziel się na facebooku

Relacja: Salsa i latin jazz z Przemkiem Wereszczyńskim

napisał Artur w czwartek 21.01.2010 w kategorii Warsztaty

W niedzielę 17 stycznia 2010 odbyły się w studiu tańca Salsaluna w Szczecinie warsztaty z gościnnie przybyłym Przemkiem Wereszczyńskim – instruktorem Akademii Tańca i Ruchu Dance Avenue. Na zajęciach można było spotkać uczniów oraz kadrę szczecińskich szkół tańca takich jak Salsaluna, Kimama, Estilo Dance Studio. Poniżej relacja z poszczególnych części warsztatów.

1. Izolacje z body movement.

Zajęcia te miały na celu uruchomienie poszczególnych partii naszego ciała, odizolowanie ich ruchu od ruchu reszty ciała. Pozwala to po pierwsze uzyskać większą kontrolę nad sobą, a po drugie – “zaprogramować” w mięśniach konkretny ruch. Dużym plusem tych zajęć było to, że Przemek na bieżąco pokazywał, który ruch można łatwo wykorzystać w swojej salsie. Dużą uwagę przywiązywał także do dynamiki ruchu, do tego że w tańcu nie możemy dopuścić do tego, żeby każdy ruch był wykonywany z taką samą siłą. Zawsze jest akcja i odpoczynek.

2. Latin jazz

Podczas tych zajęć zapoznaliśmy się z dość dynamiczną i wymagającą dla tancerza choreografią do latin boogaloo. Układ był przygotowany w taki sposób, aby po “zmniejszeniu mocy” tańca i ograniczenia zakresu pewnych ruchów, a dodaniu własnej interpretacji, można go było wykorzystać na dowolnym parkiecie podczas imprezy. Ta myśl towarzyszyła uczestnikom niemalże cały czas podczas warsztatów. To nie były warsztaty Grand Master Level, lecz taniec klubowy.

3. Przejście z 1 na 2 – Musicality Class

Podczas tej części warsztatów mało tańczyliśmy, bardziej skoncentrowaliśmy się na samej filozofii tańczenia salsy. Salsy liczonej na 1 i na 2. Przemek pokazał nam kolejne etapy ewolucji, począwszy od son, przez cubanę, aż do mambo. A potem przyrównał do tego salsę na 1. Spróbowaliśmy zrozumieć, dlaczego w tańcu na 2 mamy więcej możliwości do tańca, a nie “trzaskania figur”.

Dużą uwagę przywiązano także do interpretacji muzyki. Bowiem muzyka składa się z poszczególnych części. Nie musimy od samego początku do końca tańczyć figury za figurą. Można pójść na imprezę z trzema dobrymi figurami (tzw. szpanerskimi ;) ) i przetańczyć całą noc. Pod warunkiem, że będziemy się bawić i stopniować taniec, zgodnie z intensywnością muzyki.

4. Salsa pary

Tutaj poznaliśmy nową choreografię z serii tych “szpanerskich”. Duży nacisk położony został na ladies’ styling.

5. Men’s styling

Próbowaliśmy bawić się tańcem, dodać do niego elementy pachangi. No i cały czas trzeba było się pilnować, że mamy się bawić, a nie sztywno wykonywać figury. Więc raz po raz słychać było komentarze: “Kontakciki! Dziękuję :)

Podziel się :, , , , , ,
2 komentarze dla tego wpisu:

Zostaw swój komentarz!

Powered by WP Hashcash

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza, aby przeszukać witrynę:

Wciąż nie znalazłeś? Zostaw swój komentarz albo napisz do nas, a my zajmiemy się tym!

Zobacz także!

Kilka polecanych stron...